Opinie o produktach: aparat fotograficzny
Według najróżniejszych badań przeprowadzanych niemal non stop wynika, że większość osób woli przeczytać opinię na temat produktu w internecie niż zapytać się sprzedawcy w sklepie. Wydaje mi się, że to przez to, iż sprzedawcy bardzo lubią „wciskać” klientom takie przedmioty z których mogą zgarnąć jak największą marżę. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich sprzedawców ponieważ wszędzie znajdą się uczciwi ludzie. Chodzi jednak o pewien stereotyp który mimo wszystko bardzo często jest typowym sprzedawcą. Najczęściej można przyuważyć takich ludzi w marketach elektronicznych. Sytuacja wygląda następująco: Klient podchodzi do stoiska z aparatami fotograficznymi. Wie, że może wydać gotówką500zł bądź wziąć coś lepszego na raty – na przykład na 6 rat. I stoi chłopaczyna i wybiera, ogląda, porównuje. Wszak po coś te opisy są, nieprawdaż? Niestety, klienta zauważył sprzedawca którego obowiązkiem jest pomoc klientowi. Dodajmy: pomoc – nie wciskanie produktu. Sprzedawca podchodzi klienta i rzecze w te słowa: „Czy mogę w czymś pomóc?”. Co twardsi zawodnicy powiedzą proste „nie”, bądź „mnie już nie można pomóc”. Zrobienie przy tej kwestii smutnej miny polepsza efekt wypowiedzi. Nie mniej jednak, załóżmy, że nasz klient to średnio ogarnięty w temacie jegomość. Mówi więc do sprzedawcy kwestię, którą wypowiada 101% Krakowian (Poznaniacy, najpierw mówią „taniego” potem „dobrego”): „Potrzebuję coś dobrego i taniego”. Czytaj dalej »

